KRZYSZTOF CYBULSKI

ahs4

Zmyślne maszyny

Sound art to dziedzina z pogranicza muzyki, sztuki, technologii i instrumentoznawstwa, trudna do jednoznacznego zdefiniowania. Pewne jest chyba tylko to, że jej tworzywem jest dźwięk, zaś forma czy koncept są elementami wtórnymi i bardzo zróżnicowanymi. Przez ośrodki muzyczne w Polsce sound art jest traktowana z pewnym dystansem, jako nie do końca muzyka. Dla porównania, w Niemczech tzw. Klangkunst wykształciła swój własny, odrębny obieg, dyskurs, instytucje i kanon. Większym zainteresowaniem sound art cieszy się w kręgu wszystkożernych sztuk wizualnych, które w latach dziewięćdziesiątych ogłosiły nawet zwrot dźwiękowy (sonic turn).

Wszystko to sprawia, że instytucje muzyczne oraz krytycy łatwo mogą przeoczyć takich artystów, jak Krzysztof Cybulski, mimo iż jego prace są na wskroś muzyczne i trudno tu nawet mówić o jakichś pozadźwiękowych inspiracjach. To, co mianowicie interesuje Cybulskiego, to akustyczne właściwości rozmaitych materiałów oraz możliwość sprawowania kontroli nad prostymi zjawiskami dźwiękowymi, jak sprzężenie zwrotne czy tony kombinacyjne. „To było olśnienie, że znane od dawna zjawiska akustyczne można dziś okiełznać za pomocą technologii i rozwijać ich możliwości muzyczne. To jest dla mnie jakimś rodzajem obsesji”. (Cybulski) Eksperymentując z drewnem czy aluminium, Cybulski bada zachowanie materiałów w kontekście dźwięku i szuka formy dla swych niezwykłych instrumentów. Następnie tworzy oryginalne oprogramowanie, które ożywia je do interakcji i pozwala na nich grać.

O niezwykłej muzycznej i technologicznej pomysłowości Cybulskiego najlepiej świadczą liczne wyróżnienia i nagrody, jakie artysta otrzymał za granicą. W tym roku został laureatem prestiżowej Honorary Meniton Prix na festiwalu Ars Electronica w Linzu (Austria) w kategorii „digital musics & sound art” za „Acoustic Additive Synth” („Akustyczny syntezator addytywny”; 2015-2016). To zestaw zrobotyzowanych, interaktywnych piszczałek, grających składowe harmoniczne, np. dźwięku przechwyconego przez mikrofon.

„Znalazłem znakomitego organmistrza Marcina Armańskiego, który wykonał dla mnie siedem drewnianych piszczałek. Do każdej z nich dodałem rurę aluminiową, w której znajduje się suwak pełniący funkcję podobną jak w lizakach. Przesuwanie suwaka powoduje zmianę wysokości dźwięku w zakresie oktawy lub więcej. Ruch suwaka jest sterowany przez komputer przy pomocy Arduino, a więc z komputera możemy płynnie sterować wysokościami dźwięku. Zbudowałem również skrzynkę ze zmechanizowanymi zaworami, umożliwiającą sterowanie głośnością poprzez regulację dopływu powietrza do piszczałek z dmuchawy”. (Cybulski)

„AAS” powstał w 2015 roku na zamówienie festiwalu Instalakcje w Nowym Teatrze w Warszawie i tam został zaprezentowany po raz pierwszy w formie interaktywnej instalacji. Następnie w operze „Aaron S.” (2015) Sławomira Wojciechowskiego (zamówienie Warszawskiej Jesieni) pełnił rolę zaprogramowanego instrumentu muzycznego – to znaczy grającego wcześniej skomponowaną specjalnie dla niego partię w utworze. W 2016 roku „AAS” znalazł się w półfinale Guthman Instrument Competition organizowanego przez Georgia Institute of Technology (USA).

Urodzony w 1980 roku Krzysztof Cybulski łączy kompetencje w dziedzinie muzyki (ukończył katowicką Akademię Muzyczną na wydziale jazzu; gra na kontrabasie i komponuje), informatyki (jest członkiem grupy panGenerator, specjalizującej się w sztuce nowych mediów, prowadzi też warsztaty programistyczne w Akademii Młodego Hakera), a także lutnictwa i rzeźby (których uczył się Liceum Plastyczne w Zakopanem). Przyznaje, że zawsze fascynował się elektroniką, mechaniką, wynalazkami, zaś programowanie to dla niego twórcza magia, pozwalająca kreować nowe byty. Technologia nie jest jednak celem samym w sobie, gdyż służy kontroli zjawisk muzycznych i jest dopasowana do potrzeb każdego instrumentu. Źródłem pomysłów Cybulskiego są zjawiska czysto akustyczne. Trudno doszukać się w jego pracach jakiegoś przesłania politycznego czy krytyki społecznej i w tym sensie są one „czyste”, autoteliczne. To, co ponadto charakteryzuje obiekty Cybulskiego, to interakcja muzyczna. Artysta lubi zresztą używać swoich instrumentów podczas improwizowania na kontrabasie (notabene skonstruowanym również wedle własnego pomysłu).

Wcześniejsze prace Cybulskiego to m.in. „Spectral Score” (2014), prezentowana na Biennale Sztuki Nowych Mediów WRO oraz w warszawskim klubie Mózg. Na podstawie analizy spektralnej brzmienia improwizującego instrumentu program komputerowy generował w czasie rzeczywistym interaktywną partyturę, którą następnie a vista czytali muzycy.

Inna praca, „Feedboxes” (2016), prezentowana na NIME – The International Conference on New Interfaces for Musical Expression w 2017 roku w Kopenhadze, to muzyczna zabawka, drewniane pudełka wyposażone w smartfon, mikrofon i głośnik, które reagują na dźwięk zgodnie z zaprogramowaną regułą, dzięki czemu mogą „słuchać” grającego muzyka i wchodzić z nim w dialog.

Obecnie Krzysztof Cybulski pracuje nad nowym instrumentem: „Acoustic Harmonic Synth” został stworzony na bazie doświadczeń zdobytych podczas pracy nad „Spectral Score” i „AAS”. Źródłem dźwięku jest tu sześć strun, pobudzanych elektromagnesami, które generują dźwięki zbliżone do czystej sinusoidy. Struny skracane są rolkami, poruszanymi przez silniki sterowane przez komputer. Jak mówi Cybulski, „zmieszanie kilku tonów sinusoidalnych w odpowiednich proporcjach umożliwia uzyskanie złożonych brzmień, które można kontrolować przy pomocy komputera w stopniu znacznie głębszym niż w przypadku istniejących instrumentów. Jednocześnie akustyczny dźwięk instrumentu, w odróżnieniu od brzmień elektronicznych odtwarzanych z głośników, posiada naturalny, bezpośredni charakter”.

Wyobraźnia Krzysztofa Cybulskiego krąży między tym, co fizyczne, akustyczne i tym, co technologiczne. Piękna forma wizualna jego instrumentów, które przypominają zmyślne maszyny, jest ukoronowaniem eksperymentów czysto muzycznych. Zawsze starannie dopracowana i niezmiernie estetyczna, podkreśla ich naturalność i technologiczne wyrafinowanie.

Wszystko to sprawia, że te oryginalne instrumenty muzyczne, czy też interaktywne instalacje dźwiękowe (trudno właściwie znaleźć dla prac Cybulskiego odpowiednie określenie!) intrygują i fascynują prostotą pomysłu i złożonością wykonania, walorami muzycznymi i wizualną formą. W Polsce działa wielu artystów sound art, ale próżno szukać kogoś pokroju Cybulskiego, który mimo zagranicznych sukcesów pozostaje w Polsce słabo znany.

Źródło: „Odra” 12/2017

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s