Dźwiękowiska

ScreenHunter_01 Dec. 05 17.43

Improwizacja kontrolowana

Pod koniec stycznia odbył się w Radomiu IV Festiwal Kontrolowany, organizowany przez Zespół Szkół Muzycznych im. Oskara Kolberga w Radomiu, Fundację „Harmonie i hałasy” oraz Towarzystwo Muzyczne w Radomiu. Festiwal jest imprezą artystyczno-edukacyjną i za cel stawia sobie upowszechnianie muzyki XX i XXI wieku wśród młodych odbiorców, zarówno słuchaczy, jak i uczniów szkół muzycznych. Ci ostatni występują w roli wykonawców; młodzież poznaje nową muzykę przede wszystkim poprzez praktykę, a także spotkania z artystami – kompozytorami i instrumentalistami specjalizującymi się w najnowszej twórczości muzycznej.

Nazwa festiwalu wzięła się stąd, iż pierwsza edycja odbyła się w 2013 roku, który został ogłoszony rokiem Lutosławskiego. Jemu też poświęcony był program pierwszego festiwalu. W kolejnym roku, który należał do Oskara Kolberga, patrona radomskiej szkoły, dominowały nowoczesne interpretacje muzyki ludowej. Trzecia edycja Festiwalu Kontrolowanego była poświęcona muzyce kompozytorów austriackich XX i XXI wieku. Wydarzeniem był recital artystek specjalizujących się w wykonawstwie nowej muzyki: skrzypaczki Anny Kwiatkowskiej i pianistki Joanny Opalińskiej, które wykonały utwory m.in. Antona Weberna i Olgi Neuwirth.
W tym roku festiwal po raz pierwszy zamówił nową kompozycję i to nie byle jaką, bo multimedialną. Znany ze swych szalonych pomysłów i doskonałego kontaktu z młodzieżą Marek Chołoniewski napisał interaktywny utwór „Wiatrowale”, wciągając uczniów w proces tworzenia na żywo.

Prawykonanie odbyło się 24 stycznia w pięknej sali koncertowej im. Krzysztofa Pendereckiego, której gospodarzem jest radomska szkoła. Następnie orkiestra młodzieżowa wyruszyła na krótkie tournée: koncert został powtórzony w ZPSM im. Ludomira Różyckiego w Kielcach oraz ZSM I i II st. im. Mieczysława Karłowicza w Krakowie.

Estrada została zastawiona komputerami oraz urządzeniami elektronicznymi, nad nią zawisły ekrany. W centrum zasiadł kompozytor Marek Chołoniewski wraz z asystentami: zajmującym się videomappingiem Arturem Lisem, odpowiedzialnym za projekcją dźwięku Piotrem Madejem oraz dyrygentem Przemysławem Zychem. Po bokach znaleźli się pianistka i dwie perkusistki. Pozostali członkowie orkiestry zajęli miejsca na widowni, zwróceni ku ekranom, które pełniły rolę m.in. partytury.

Niemal dwugodzinna kompozycja składała się z kilku części i opierała na kontrolowanej improwizacji. W roli dyrygenta wystąpił nie tylko Przemysław Zych, ale także chętni uczniowie, a nawet dyrektor szkoły. Każdy stawał na środku estrady i wykonywał dowolne gesty, które wizualizowane były na ekranie, a następnie interpretowane muzycznie przez orkiestrę.

Kolejne części „Wiatrofal” zakładały między innymi automatyczne generowanie partytury na podstawie operacji losowych. Publiczność mogła razem z muzykami śledzić przebieg aleatorycznego utworu i porównywać znaki na pięciolinii z ich dźwiękową interpretacją. Młodzi muzycy grali też gestami, które transponowane były na dźwięki i nuty dzięki przymocowanym do pulpitów sensorom ruchu. Na koniec zabrzmiała muzyka fal mózgowych: dyrygent założył na głowę specjalne słuchawki EEG, w których słyszał procesy zachodzące w mózgu Marka Chołoniewskiego i zgodnie z tym dyrygował improwizacją.

Interaktywna kompozycja Marka Chołoniewskiego zmusiła młodych wykonawców do myślenia o muzyce nie tylko w kategoriach odtwórczości, co jest zmorą polskiej szkoły muzycznej, przygotowującej do kariery wirtuoza muzyki klasycznej, względnie do pracy w orkiestrze, która z reguły trzyma się z dala od muzyki współczesnej. Sami musieli podjąć szereg decyzji i przygotować się na nieprzewidywalne efekty współdziałania z komputerem, który też nie należy do szczególnie eksponowanych przez szkołę nowoczesnych instrumentów muzycznych. W tej eksperymentalnej sytuacji uczniowie odnaleźli się bardzo dobrze, śmiało reagowali na niekonwencjonalne gesty „dyrygentów” i grafiki muzyczne wyświetlane na ekranach. Rezultaty brzmieniowe okazywały się całkiem intrygujące i zróżnicowane w zależności od reguł określonych dla danego fragmentu.

Na koncert w Radomiu przyszło wielu słuchaczy, przeważnie krewnych i przyjaciół wykonawców. W przerwie młodzi muzycy z pasją i zaangażowaniem objaśniali im szczegóły kompozycji, która chyba dla wszystkich była dobrym wprowadzeniem do estetyki muzyki współczesnej opartej na nowych technologiach i kontrolowanym przypadku.

źródło: „dwutygodnik”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s