Avant avant garde #2. Podróż anachroniczna

9ece8-sudarium
.
Schemat organizacji festiwali muzycznych jest zwykle taki: szereg koncertów w jednym mieście, w ścisłych ramach czasowych, ale bez ścisłej ramy koncepcyjnej. Inaczej przedstawia się polsko-niemiecki projekt artystyczno-badawczy „Avant Avant Garde”. Składa się on z czterech koncertów w czterech różnych miastach (Kolonia, Kraków, Warszawa, Berlin), po jednym na miesiąc (maj, czerwiec, wrzesień i październik). Punktem wyjścia i zarazem dojścia są badania nad archeologią soundartu, których owoce zostaną zebrane w specjalnej publikacji. Trudno znaleźć dla tego wydarzenia odpowiednią nazwę (festiwal nie pasuje zupełnie) i to również stanowi o jego oryginalności: zacieranie granicy między sztuką i nauką, między koncertem i wykładem, między badaniem a performansem, a w tym przypadku jeszcze między przeszłością i współczesnością.
„Avant Avant Garde” to próba udowodnienia, że nie ma czegoś takiego jak „muzyka eksperymentalna” czy „nowa muzyka”, ponieważ nie sposób wyznaczyć jej początku. Sądzimy, że to pojęcia ściśle związane z wiekiem XX i jego awangardami. Tymczasem wcześniej w historii pojawiały się szalone jednostki, nie tylko artyści, także naukowy, inżynierowie, teoretycy, których działalność zadziwia dziś swą niekonwencjonalnością i odkrywczością. Mając do dyspozycji najprostsze środki (powietrze, wodę, kamień), badali zachowanie dźwięku w przestrzeni, ciałach stałych, dociekali jego fizycznej budowy. Łączyli wiedzę techniczną z artystyczną wyobraźnią, dlatego efekty ich pracy są dziś tak inspirujące. Kim byli? Jaką rolę odgrywają współcześnie ich wynalazki? Czy powinniśmy uznać ich za patronów XX wieku?
Przedmiotem zainteresowania kuratorów projektu „Avant Avant Garde”– Michała Libery, Marion Wörle i Macieja Śledzieckiego – są takie akustyczne wynalazki, jak teatralne maszyny do produkcji hałasu z XVIII-wiecznych teatrów, z drugiej strony tradycyjna technika „obrotowego garnka” stosowana przez bośniackie kobiety i polegająca na śpiewaniu do patelni, która odbija dźwięk. Są one punktem wyjścia do twórczych reinterpretacji w wykonaniu kilkudziesięciu artystów zaproszonych do współpracy.
W bazylice Bożego Ciała na Kazimierzu w Krakowie 21 czerwca odbyła się druga odsłona „Avant Avant Garde”. W gotyckiej świątyni (szacunek dla proboszcza za udostępnienie miejsca!) słuchaliśmy nowych odczytań dawnych tekstów, traktatów, kompozycji w wykonaniu takich artystów, jak Jean-Luc Guionnet, Burkhard Beins, Leif Elggren, Tomasz Chołoniewski, Marion Wörle i Maciej Śledziecki.
Długi, trwający cztery godziny bez przerwy wieczór rozpoczęła pogadanka Michała Libery o założeniach projektu, po której odtworzony został utwór Sudarium of Santa VeronicaLeifa Elggrena. Jego wyjątkowość polegała na tym, iż artysta odtworzył na gramofonie… kamienny wizerunek Chrystusa z 1649 roku autorstwa francuskiego rzeźbiarza Claude’a Mellana (1598-1688). Zainspirowała go do tego technika wykonania płaskorzeźby, która przypomina żłobienie czarnej płyty.
Następnie architekt i akustyk Andrzej Kłosak opowiedział o specyfice akustyki gotyckiego kościoła oraz o związkach architektury sakralnej z estetyką powstającej w niej sztuki. Dawne budowle nie były – jego zdaniem – projektowane pod kątem zachowania dźwięku w ich wnętrzu. Wspaniała akustyka kościołów jest poniekąd dziełem przypadku i wiele musiano zrobić, by ją okiełznać. Ścisły związek przestrzeni akustycznej i tworzonej w niej muzyki pokazuje choćby różnica między bogato ornamentowanym chorałem ambrozjańskim (mniejszy pogłos) i prostszym chorałem gregoriańskim (długi pogłos). Dlatego też nowoczesne sale koncertowe umożliwiają zmianę akustyki w zależności od wykonywanego utworu.
Kolejnym punktem w programie wieczoru była rekonstrukcja doświadczenia Ernsta Chladniego, który w 1787 roku opublikował książkę Odkrycia w teorii dźwięku. Stała się ona podstawą nauki o kształcie fal akustycznych, zwanej cymatyką. Niemiecki duet Burkhard Beins i Michael Vorfeld stworzył wariację na ten temat z użyciem metalowych płyt, smyczków, soli i generatorów dźwięku. Panujący w kościele chłód i wysoka wilgotność powietrza nie pozwoliły niestety w pełni zrealizować pomysłu, który polegał na samoistnym tworzeniu się wzorów z soli w zależności od częstotliwości dźwięku oraz grubości rezonującej płyty. Pomijając fakt, że podobnych „zabaw” z dźwiękiem i solą jest w Internecie na pęczki (wystarczy wpisać do wyszukiwarki YouTube słowo „cymatics”), performans Niemców okazał się też niestety nieciekawy dźwiękowo, co najbardziej rozczarowało.
Swoiście medytacyjny charakter miała prosta kompozycja na dzwony ręczne w wykonaniu kilkuosobowego zespołu perkusyjnego pod wodzą Tomka Chołoniewskiego, inspirowana XVII-wieczną techniką „naprzemiennego dzwonienia” [„change ringing”], która rozwinęła się w kościołach kręgu anglosaskiego. Rozstawieni w różnych częściach kościoła muzycy „komunikowali się” dźwiękami swych instrumentów, tworząc za każdym razem inną, nie powtarzającą się sekwencję brzmień.
Potem słuchaliśmy duetu Marion Wörle i Macieja Śledzieckiego. Artyści usiedli przy komputerach, za których pośrednictwem sterowali dwoma „urządzeniami”. Jednym z nich był elektroniczny chordofon, skonstruowany przez Gerharda Kerna z inspiracji XVII-wieczną teorią składowych harmonicznych Josepha Sauveura, drugim zaś typowy zegarowy kurant. Niestety, trudno było wskazać związek między działaniem nietypowych instrumentów i wydobywającą się z głośników muzyką elektroniczną. Czy doszło do interakcji? Gdyby chociaż oświetlić owe instrumenty (słuchacze byli ich przecież ciekawi), można by je obserwować. Tymczasem w kościele panowała ciemność, a dość standardowe brzmienie muzyki tylko wzmogło uczucie niedosytu.
Na zakończenie zabrzmiał utwór Jeana-Luca Guionneta Thomasa Lilly – a właściwie nie utwór, tylko performans na fale stojące i architekturę sakralną Bazyliki Bożego Ciała. Ze wszystkich produkcji tej odsłony „Avant Avant Garde” okazał się on najbardziej dopracowany, spełniony, dlatego nie waham się mówić o nim jako o kompozycji.
Podstawą były pomiary akustyki świątyni pod kątem fal stojących (powstaje ona na skutek interferencji dwóch takich samych fal poruszających się w przeciwnych kierunkach, zwykle przez nałożenie na falę biegnącą fali odbitej), jak również prędkości rozchodzenia się dźwięków w powietrzu. Kluczowe było pytanie o akustyczną aurę – dźwięki generowane i wzmacniane przez samą architekturę. Niezwykle interesująca brzmieniowo kompozycja na organy i elektronikę była swego rodzaju mapowaniem tej przestrzeni. Nieziemskie brzmienie organów (wykorzystanie rozmaitych rejestrów barwowych, a także głuchej mechaniki pedalizacji, pompowanie powietrza w miech itp.) i elektroniki (zwłaszcza początek był efektowny, kiedy głośniki „wystrzeliwały” szum niczym sprężone powietrze) wypełniało świątynię muzyką niezwykłą, która przy całych swych eksperymentalno-doświadczalno-empirycznych ambicjach budziła uczucia metafizyczne. Po ciemnym kościele można się było przechadzać, można też było przycupnąć w ławce i słuchać w skupieniu. Jedno jest pewne: uczestniczyliśmy w przejmującym misterium. Performance Jeana-Luca Guionneta (organy i pomiary) i Thomasa Lilly (nagrania, pomiary i kompozycja) był częścią większego projektu Stones, Air, Axioms, zrealizowanej w 2010 roku w katedrze św. Piotra w Poitiers.
„Nie ma czegoś takiego jak nowa muzyka. I nigdy nie było. W przeciwnym razie – kiedy mogła się ona zacząć? W 1766 roku kiedy futurystyczne maszyny do produkcji hałasu zostały zaprojektowane przez Donato Stopaniego w teatrze Drottningholm w Sztokholmie? A może kilkadziesiąt lat wcześniej, gdy podwaliny muzyki minimalistycznej w postaci tonów kombinowanych zostały opisane przez Giuseppe Tartiniego? Czy może w wieku XIII, kiedy Cage’owska idea „przypadku” została zawarta w legendarnych figurach logicznych Raymonda Llulla? Czy jeszcze wcześniej?” Odpowiedzi na to pytanie będziemy szukać wraz z pomysłodawcami projektu „Avant Avant Garde” jeszcze we wrześniu w Warszawie i w październiku w Berlinie. Dokumentacja i wnioski zostaną wydane w specjalnym angielskojęzycznym numerze „Glissanda”.
źródło: „Odra” 9/2013
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s