Akustyczne vs. koncepcyjne

3938f-zimoun
Muzyka oraz sztuka dźwięku po rewolucji cyfrowej rozwija się, z grubsza biorąc, równolegle w dwóch kierunkach. Cyfrowy dźwięk oderwany od swego źródła, mocno stechnicyzowany, sprowadzony do komputerowego sampla, do którego wydobycia wystarczy kliknięcie myszką, aktualizuje swą tożsamości w akustyce materiałów, z jakich wykonane są tradycyjne instrumenty muzyczne oraz w sposobach ich mechanicznego pobudzania, które ma swoiście uwodzicielski, cielesny czar. Ten sam cyfrowy dźwięk dąży zarazem silnie poza rzeczywistość czysto muzyczną, do realnego świata, który chce komentować. Przestrzenią owej krytyki są zwykle nowe media, ich możliwości i ograniczenia, a także wpływ technologii na relacje społeczne i charakter zachodzących zmian.
To, co akustyczne, fizyczne, przestrzenne, rzeźbiarskie, architektoniczne i cielesne przeciwstawia się temu, co konceptualne, dyskursywne, odcieleśnione, zacierające granicę między rzeczywistym i wirtualnym. Obie tendencje spotkały się na Festiwalu „Instalakcje”, organizowanym przez Nowy Teatr, a zaprogramowanym przez Wojtka Blecharza przy wsparciu Pawła Mykietyna. W drugi czerwcowy weekend, w surowej i malowniczej Hali Warsztatowej przy ul. Madalińskiego – nowej siedzibie Teatru – pokazane zostały instalacje muzyczne, odbyły się performance oraz koncert.
Do artystów eksplorujących cielesność dźwięku należy performerka Marianthi Papalexandri-Alexandri, Greczynka z Berlina. Jej instalacja-instrument Untiteled II (2010) wykorzystywała tak proste materiały, jak różnej wielkości akrylowe cylindry, nylonowe nitki, kalafonia i ruchome pręty. Rozłożone na blacie, elementy te dały interesującą wizualnie rzeźbę, artystka wygenerowała z nich także intrygujące dźwięki: kontrolując napięcie nitek oraz zasłaniając dłonią wzmacniające dźwięki cylindry-rezonatory, zaimprowizowała rozwiniętą muzycznie kompozycję.
Prosty mechanizm, tanie materiały oraz płynąca z nich siła poetyckiego wyrazu cechowały też instalację Zimouna, artysty ze Szwajcarii. W głównej przestrzeni Hali Warsztatowej stanął sporych rozmiarów obiekt z kartonowych kubów, do którego można było wejść. W środku czekał kontrolowany chaos dźwięków wytwarzanych przez około sto mechanicznie poruszanych (przy pomocy małych silniczków) i zamocowanych na prętach piłeczek, uderzających w pudła miarowo, choć każde w innym rytmie. Wrażenia słuchowe – permanentne polirytmie, subtelnie zróżnicowane brzmienie delikatnych, miękkich muśnięć i zdecydowanych uderzeń – spotykały się tu z wrażeniami wizualnymi, które są nieodłącznym elementem poetyki brzmiących rzeźb Zimouna.
W instalacji Handplay in Wunderkammer. Laboratory, organ and konstruction (2012) Jagoda Szmytka skupiła się z kolei na akustycznych właściwościach chordofonów, wynikających z ich budowy. Wykorzystując rezonans współczulny – przekazywanie sobie między ciałami akustycznymi drgań – niejako ożywiła instrumenty. Zawieszając pod sufitem skrzypce, altówkę, wiolonczelę oraz trzy gitary, stawiając na środku fortepian, potraktowała je jak głośniki, wzmacniające siłą swych naturalnych możliwości sygnały elektroakustyczne emitowane bezpośrednio do ich korpusów, a będące de facto dźwiękowym DNA każdego z nich.
Tytuł instalacji Szmytki sugerował jej osobliwy, laboratoryjny charakter, którego elementem jest „gra rąk”. Performans izraelskiej artystki Sivan Cohen Elias Alukot. Choreografia na ręce i dźwięki perkusyjne na drewnianej powierzchni (2011) opierał się jednoznacznie na gestach. Surowe brzmienie uderzania w drewnianą płytę, drapania paznokciami, przesuwania po niej ręką, kwadratową płytką lub grzechotania wypiętymi i poskręcanymi strunami łączyło się z elementami przypominającymi sztuki walki, magiczny rytuał lub skodyfikowany języka ciała.
Na przeciwległym biegunie tej tendencji znajdowały się konceptualne filmy muzyczne Johannesa Kreidlera, niemieckiego kompozytora i performera. Music Charts (2009) to upiornie humorystyczny komentarz do światowego kryzysu finansowego, interpretujący wskaźniki giełdowe jako banalne melodie pop z kiczowatym podkładem syntezatorowym. Kinetic Studies (2011) to z kolei przezabawny, krytyczny komentarz do „nowej muzyki” oraz jej środków z perspektywy nowych mediów i ich możliwości. Będący filmową dokumentacją niecodziennego przedsięwzięcia Produkt Placement (2008) ukazuje zaś absurdalną bezradność instytucji ochrony praw autorskich wobec komputera. Kreidler, chcąc zarejestrować w GEMA utwór trwający 33 sekundy i zawierający 70200 cytatów, musiał przywieźć wynajętą ciężarówką do jej siedziby tony formularzy.
Jedyny koncert na „Instalakcjach” – występ belgijskiego zespołu Nadar z monograficznym programem złożonym z kompozycji belgijskiego kompozytora Stefana Prinsa – również miał silny rys konceptualny, choć nie rezygnował ze środków typowo muzycznych. Bez wątpienia był on kulminacją festiwalu, mimo iż dzień wcześniej wielkie emocje wzbudziło wykonanie na powietrzu Branches Cage’a przez wszystkich chętnych na instrumentach pochodzenia roślinnego (pory, kaktusy, orzechy, cebule i in.), pod przewodnictwem Blecharza.
Nadar komponuje programy koncertów bardzo starannie i zwykle szuka pewnej koncepcyjnej spójności. Chętnie rozszerza środki wykonawcze o nowe media, eksperymentuje z formą obcowania z muzyką, przekształcając koncerty w zjawiskowe spektakle, które oddziałują na wiele zmysłów. Sprzyja temu multimedialna muzyka Stefana Prinsa, który – obok Johannesa Kreidlera i Simona Steena-Andersena – niejako współtworzy oryginalne brzmienie zespołu. Nadar to bowiem formacja pokoleniowa, przeciwstawiająca swe zaangażowanie i repertuar rutynie, skostnieniu i brakowi otwartości na młodą muzykę wielu starszy i sławnych formacji wykonujących nową muzykę. Umiejętności zespołu z Belgii doceniono już na festiwalach w Donaueschingen, Darmstadt, Olso i in.
Należący do grupy Stefan Prins to twórca niezwykle błyskotliwy. Jego muzyka – wykorzystująca w bardzo inteligentny sposób (choć inaczej niż Kreidler) możliwości mediów elektronicznych – niesie krytyczny potencjał, nade wszystko jest barwna, pomysłowa, operuje niepowtarzalnym idiomem dźwiękowym, afirmuje swoje środki, emanuje witalnością i zaskakuje formalnymi pomysłami. Wykonane w Warszawie solowe Piano Hero #1 i #2 oraz kameralne Fremdkörper #1 i Generation Kill – offspring 1 dały wyobrażenie o umiejętnościach i fantazji Prinsa, który w Polsce jest praktycznie nieznany (podobnie jak Simon Steen-Andersen i Johannes Kreidler, choć to obecnie najgorętsze nazwiska na muzycznej „giełdzie”). Licznie przybyli słuchacze (szacuje się, że ok. 300 osób) reagowali żywiołowo, co dowodzi spełnienia komunikacyjnych ambicji kompozytora, dla którego muzyka jest czymś więcej niż logicznie uporządkowanym następstwem dźwięków; jest przestrzenią refleksji.
Koncert, jak i cały festiwal „Instalakcje”, przyniósł to, czego ostatnio brakowało choćby na „Warszawskiej Jesieni”, skoncentrowanej na klasykach awangardy, moderny i postmoderny, mianowicie skondensowaną dawkę współczesności, sztuki operującej nowym językiem, nowymi treściami i formami. Muzyka ta znalazła dla siebie odpowiednie miejsce i publiczność Nowego Teatru. Tym samym festiwal, który w tym roku miał dopiero drugą odsłonę, wyraźnie określił swą tożsamość: poszukiwanie poprzez muzykę i dźwięk istotnych kontekstów refleksji, programowe reorganizowanie przestrzeni i sposobów słuchania oraz zdecydowany namysł nad środkami artystycznymi.
Rzeczywistość po rewolucji cyfrowej jest też wyzwaniem dla festiwali – nie wystarczy dziś zestawić obok siebie kilku różnych utworów, trzeba zbudować silną i koncepcyjnie przekonującą całość. Twórcom „Instalakcji” to się udało.
Festiwal „Instalakcje”, Nowy Teatr w Warszawie, 8 – 9 czerwca
 źródło: „Ruch Muzyczny” 15/2013
Advertisements

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s